w poniedziałek, 22 stycznia 1906 roku, przybrzeżny liniowiec pasażerski SS Valencia, w drodze z San Francisco do Seattle ze 108 pasażerami i 65 załogą na pokładzie, minął wejście do Cieśniny Juana de Fuca przy złej pogodzie i osiadł na mieliźnie na południowo-zachodnim wybrzeżu wyspy Vancouver. Statek znajdował się na rafie, uwięziony między skalnymi klifami i walącymi młotami. Niezbadane skały i gwałtowne burze uniemożliwiły statkom ratowniczym podejście od strony morza. Dziesiątki pasażerów utonęło, gdy ich łodzie ratunkowe zostały rozbite lub wywrócone podczas falowania. Przez następne 36 godzin przerażeni ludzie stłoczyli się na pokładzie huraganu lub przylgnęli do takielunku, gdy ogromne fale powoli rozbijały statek. W końcu, gdy ratownicy patrzyli, przerażeni i bezsilni, ogromna fala zmiotła pozostałych pasażerów i załogę w morze. Ocalało 37 osób, ale 136 osób zginęło w jednej z najtragiczniejszych katastrof morskich w historii Północno-Zachodniego Pacyfiku.

okręt

SS Valencia był 1598-tonowym, 252-stopowym, żelaznym parowcem pasażerskim zbudowanym przez renomowaną stocznię William Cramp and Sons w Filadelfii w 1882 roku. Okręt miał trzy ładownie i cztery przedziały wodoszczelne chroniące silnik i kotłownię, ale nie był wyposażony w podwójne dno, a jego grodzie były rzekomo niezbadane. Walencja miała prędkość przelotową 11 węzłów i miała licencję na przewóz 286 pasażerów. Przewoziła siedem łodzi ratunkowych o pojemności 181 osób, trzy tratwy ratunkowe o pojemności 54 osób, 368 ratowników oraz wyrzutnię liniową Lyle line o długości 1500 stóp linii manila. Podczas inspekcji Valencii 6 stycznia 1906 roku cały jej sprzęt był sprawny i sprawny.

Valencia była własnością Pacific Coast Steamship Company, która zakupiła ją od Pacific Packing and Navigation Company w 1902 roku. Okręt operował głównie na trasie między Kalifornią a Alaską. Jednak w styczniu 1906 roku został skierowany na kurs San Francisco-Seattle, tymczasowo zastępując SS City of Puebla, przeznaczony do remontu w San Francisco. Nowym kapitanem okrętu został kapitan Oscar M. Johnson, który przez 12 lat pracował w Kompanii, awansując z KWATERMISTRZOSTWA.

gęsta pogoda

w sobotę o 11:20 rano, 20 stycznia 1906, Valencia opuściła San Francisco przy dobrej pogodzie, kierując się do Victorii, B. C. i Seattle. Na pokładzie znajdowało się 108 pasażerów, 9 oficerów i 56 członków załogi. Statek dotarł do Przylądka Mendocino, 190 mil na północ od San Francisco, wczesnym niedzielnym porankiem. Potem pogoda zaczęła się pogarszać, z ciągłym deszczem i mgłą. Marynarze nazywają to” grubą ” pogodą. Był to ostatni ląd lub światło widziane przez Walencję, dopóki nie rozbiła się na wyspie Vancouver.

pogoda utrzymywała się gęsto z silnymi wiatrami wiejącymi z południowego zachodu. „Valencia” był zmuszony do nawigowania przez dead reckoning, używając kursów kompasu i przybliżonych odległości, aby określić pozycję okrętu. Kapitan Johnson uznał, że Valencia dotrze do lekkiego statku Umatilla około 21: 30.m. w poniedziałek, 22 stycznia 1906. Następnie kwatermistrzowie zaczęli przeprowadzać sondaże w celu określenia ich pozycji względem linii brzegowej. Ale następujący wiatr i silny, trzy węzłowy prąd północny pozycjonował statek ponad 20 mil dalej na północ, niż się spodziewano. Okręt przeszedł wejście do Cieśniny Juan de Fuca I O 23: 50 wszedł na rafę Walla Walla w Shelter Bight, 11 mil na południowy wschód od Cape Beale, na południowo-zachodnim wybrzeżu wyspy Vancouver.

noc wiatru i deszczu

to był przypływ, kiedy Walencja zeszła na mieliznę, z deszczem, silnymi południowo-wschodnimi wiatrami wiejącymi 25 do 35 mil na godzinę i ciężkimi falami dochodzącymi z oceanu. Najpierw okręt uderzył w skałę kilkaset metrów od brzegu, rozrywając dno kadłuba i zalewając środkową ładownię. Następnie duża fala podniosła Walencję nad skałą, doprowadzając ją do brzegu. Gdy fale obracały się wokół statku, kapitan Johnson, wierząc, że statek zatonie, rozkazał najpierw wypłynąć na brzeg, na rufie. Statek wylądował na rafie, z dziobem w kierunku otwartego oceanu, w około czterech sążniach wody, mniej niż 100 metrów od brzegu.

linia brzegowa była ciągłym 100-metrowym klifem skalnym nieustannie uderzanym przez ciężkie fale. Przejście wzdłuż linii brzegowej było niemożliwe, a szczyt blefu pokryty był drzewami i gęstym podszycie. Linia telefoniczna / telegraficzna, podążająca surowym szlakiem płonącym przez las, została zawieszona na drzewach łączących stację Carmanah Light Station Z Cape Beale i Bamfield Creek. Walencja została uwięziona w bezludnej dziczy bez środków komunikacji i ucieczki.

Spanikowane działania i błędy

na wszelki wypadek Kapitan Johnson rozkazał załodze opuścić sześć łodzi ratunkowych z pokładu huraganu (górnego) na pokład salonowy i szybko dotrzeć do szyny, bez rozkazu opuszczenia statku. Kiedy silniki się zatrzymały, prąd zgasł, pozostawiając statek w całkowitej ciemności. Pasażerowie, w łagodnej panice, zaczęli wsiadać do łodzi ratunkowych, wołając do pokładu ręce, aby opuścić. W ciemności i zamieszaniu załogi żurawików, nie mogąc ustalić, czy rozkazy były oficjalne, rozpoczęły wodowanie łodzi ratunkowych. W ciągu pół godziny wszystkie sześć łodzi zniknęło.

jedna łódź ratunkowa została załadowana ponad pojemność i rufowy Żurawik oderwał się, wyrzucając do wody ponad 21 osób. Wszyscy w Łodzi utonęli. Podczas opuszczania dwóch łodzi ratunkowych, jedna z nich zawiesiła się w wodospadach (wypadek zwany „cockbilling”), podnosząc łodzie i wyrzucając do morza około 25 osób. Jeden z członków załogi został uratowany, pozostali zginęli. Trzy łodzie ratunkowe, przewożące około 50 osób, zostały pomyślnie wystrzelone; jedna zaginęła, jej los nieznany, a pozostałe dwie wywróciły się w wielkich niszczycielach. Tylko 12 ludzi dotarło do względnego bezpieczeństwa, pozostali utonęli lub zostali rozbici o skały.

jeden z ocalałych wdarł się na dużą skałę w pobliżu brzegu, by kilka godzin później zostać zmiecionym przez wielką falę. Dwóch ocalałych dostało się do płytkiej jaskini, ale rosnąca fala zmusiła ich do zejścia na skałę, gdzie padli na śmierć. Dziewięciu rozbitków dotarło do brzegu około 500 metrów na północny zachód, ale poza zasięgiem wzroku wraku. Impreza spędziła noc skulona wśród skał. O świcie we wtorek wspięli się na 100-metrowy Klif.

katastrofa w świetle dnia

we wtorek rano, 23 stycznia 1906, Walencja zaczęła się rozpadać. Ogromne fale rozbijały się nad dziobem, uderzając w dziobowy Dom i stopniowo niszcząc górne prace statku. Około 8: 00 Kapitan Johnson wezwał załogę Ochotniczą do wystrzelenia ostatniej łodzi ratunkowej. Plan polegał na lądowaniu na plaży, powrocie na statek lądem i odebraniu lini ratunkowej dla pławy bryczesowej. Łódź ratunkowa, obsadzona przez Bosmana Timothy 'ego J. McCarthy’ ego i pięciu członków załogi, została pomyślnie wystrzelona, przedostała się przez niszczyciele na otwarte morze, a następnie skierowała się na północny zachód w poszukiwaniu miejsca do lądowania.

około godziny 9: 00 na pokładzie huraganu ustawiono wyrzutnię liniową Lyle ’ a w ramach przygotowań do akcji ratunkowej. Dwie linie zostały wystrzelone; jedna zaplątała się i natychmiast pękła, druga została pomyślnie wystrzelona nad urwiskiem w drzewa. Trzecia linia była utrzymywana w rezerwie jako ostatnia nadzieja.

zły zakręt

tymczasem dziewięciu rozbitków, dowodzonych przez Franka F. Bunkera (który był w drodze do Seattle, aby zostać zastępcą dyrektora szkoły), odkryło linię telefoniczną Carmanah-Cape Beale nawleczoną na drzewach na szczycie bluffu. Wierząc, że Valencia osiadła na mieliźnie na wybrzeżu Waszyngtonu, postanowili skręcić w lewo (w kierunku Cape Flattery) po pomoc. Gdyby Bunkier skręcił w prawo i przejechał krótki dystans, mogliby otrzymać strzał z liną ratunkową z pistoletu do rzucania liną. Rufa Valencii znajdowała się mniej niż 250 stóp od szczytu klifu, a Boja z bryczesami mogła zostać zaminowana, ratując pozostałych pasażerów i załogę.

Grupa bunkrów z wielkim trudem podążała za linią telefoniczną przez gęsty las i spuchnięte strumienie, w końcu docierając do szopy liniowej po zachodniej stronie rzeki Darling około 14:00.podczas poszukiwania żywności Frank Bunker znalazł telefon i podłączył go do obwodu. Po wielokrotnych niepowodzeniach ostatecznie nawiązał łączność ze stacją świetlną Carmanah, przekazując światu pierwsze wiadomości o katastrofie. Carmanah przekazał informacje Bamfieldowi, który następnie przesłał je do Victorii, B. C. Valencia była na rafie przez 15 godzin i minęło o wiele więcej godzin, zanim przybyły statki ratownicze.

desperackie próby

łódź ratunkowa McCarthy ’ ego w końcu wylądowała około 12:30. na zachodnim brzegu Pachena Bay około 8 mil na północny zachód od wraku, ale ludzie nie byli w stanie wrócić do statku przez gęsty las. Załoga znalazła na plaży ratujący życie ślad i napis ” trzy mile do Cape Beale.”To był ich pierwszy sygnał, że Walencja rozbiła się na wyspie Vancouver, a nie na wybrzeżu Waszyngtonu, jak wszyscy wierzyli. Udali się szlakiem do stacji świetlnej Cape Beale, docierając około 15: 00. Dozorca stacji, poinformowany o stanie i położeniu Walencji, zadzwonił do Bamfielda, ale wieści o wraku zostały już odebrane z Carmanah kilka minut wcześniej.

wiatr się uspokoił, a morze było spokojniejsze we wtorek po południu. Dwóch członków załogi podjęło oddzielne próby przepłynięcia na ląd liną ratunkową, ale gwałtowny przypływ i fale usiane martwymi ciałami i wrakami sprawiły, że podróż była niebezpieczna. Żaden pływak nie dotarł do brzegu i wyczerpany musiał zostać wciągnięty z powrotem na statek.

późnym wtorkowym popołudniem trzech mężczyzn z Carmanah Point, rządowy dróżnik David Logan, asystent stacyjny Philip C. Daykin i Traper futerkowy Joseph D. Martin, utworzyli grupę ratunkową i popłynęli drogą lądową w kierunku Walencji, w odległości około 18 mil. Nie byli w stanie przekroczyć spuchniętej rzeki Klanawa w ciemności i musieli czekać na światło dzienne przed kontynuowaniem.

druga noc katastrofy

pod wieczór powróciły silne wiatry Wschodnie, obfite fale oceanu i deszcz. We wtorek wieczorem rozbitkowie z Valencii zebrali się na pokładzie huraganu, a niektórzy wspinali się na takielunek. Załoga zrobiła surowe schronienie z plandek, aby chronić kobiety i dzieci, a kilku mężczyzn pozostało w ostatniej suchej kabinie na pokładzie salonu. Fale uderzały Walencją o rafę przez całą noc, stopniowo niszcząc jej kadłub. Wczesnym rankiem większość górnych prac dziobowych została przerwana, a rufowe kabiny na pokładzie salonu znajdowały się pod wodą. Cała kompania okrętowa zmuszona była zająć pokład huraganu lub wdrapać się na takielunek. Wiatr, deszcz i obfite morza ciągnęły się dalej.

tymczasem w Seattle, firma Pacific Coast Steamship Company (PCSC) otrzymała wiadomość od swojego agenta w Victorii, B. C., Około 15:30 we wtorek, stwierdzając, że Valencia wylądowała na mieliźnie na wyspie Vancouver, gdzieś pomiędzy Cape Beale i Carmanah Point. Dyrektor generalny James E. Pharo próbował wysłać oceaniczne holowniki, ale żaden z nich nie był dostępny. Firma holownicza Puget Sound powiedziała, że są holowniki w Zatoce Neah, ale niestety linia telefoniczna była wyłączona i nie mieli z nimi kontaktu.

liniowiec pasażerski PCSC SS Queen, wychodzący z Seattle do San Francisco, znajdował się w Victorii, B. C., wchodząc na pokład pasażerów. Pharo rozkazała swojemu panu, kapitanowi N. E. Cousinsowi, rozładować pasażerów i udać się w kierunku miejsca katastrofy. Na misję ratunkową wyruszyło czterech marynarzy znających wybrzeże wyspy Vancouver oraz doświadczony pilot Puget Sound. Statek przypłynął z Carmanah Point Około 22: 00, krążąc po okolicy do świtu.

inny parowiec PCSC, SS City of Topeka, był w Seattle rozładowując ładunek. Pharo rozkazała swojemu kapitanowi, kapitanowi Thomasowi H. Cannowi, zaprzestać wyładunku i przygotować się do odlotu na Południowo-zachodnie wybrzeże wyspy Vancouver. Pharo i kapitan James B. Patterson, kapitan portu firmy, udali się z Topeką, wraz z lekarzem, dwiema pielęgniarkami, zaopatrzeniem medycznym, 17 dodatkowymi marynarzami, regulatorem roszczeń ubezpieczeniowych i prasą. Statek opuścił Seattle około 22: 00

Nadzieja i rozpacz

w środę rano, 24 stycznia 1906 roku, Carmanah Light Station poinformowała królową, że wrak znajduje się około 18 mil w górę wybrzeża w pobliżu Pachena Point. Queen, wraz z kanadyjskim parowcem ratowniczym Salvor i holownikiem Czar, zlokalizował Valencia około 9: 30 rano Kapitan Cousins widział rozbitków na pokładzie huraganu i na olinowaniu, ale Queen, duży statek o długości 300 stóp z zanurzeniem 21 stóp, nie był w stanie zbliżyć się bliżej niż milę. Dno oceanu było niezbadane w tym obszarze, a morze było zbyt szorstkie. Car, mały oceaniczny holownik, ruszył w kierunku wraku, ale rozpoczął żeglugę wodą i wycofał się. Około 10:15 Salwor i Car wyruszyli do Bamfield, aby zorganizować lądową imprezę ratunkową. Wkrótce potem pogoda się zagęściła i Królowa straciła z oczu ziemię i Walencję.

w międzyczasie załoga Valencii zauważyła królową i oddała trzy strzały z pistoletu Lyle ’ a, aby przyciągnąć jej uwagę. Okręt miał tylko dwie tratwy ratunkowe, z których jedna została wypłukana za burtę. O 10:00 pierwsza tratwa ratunkowa, z zaledwie 10 ludźmi na pokładzie, została zwodowana i bez większych trudności przepłynęła przez fale. Większość ocalałych, wierząc, że ratunek jest nieuchronny, odmówiła podjęcia ryzyka. Druga tratwa ratunkowa została wystrzelona, ale pozostała przywiązana do statku przez 15 minut, podczas gdy załoga namawiała kobiety do wejścia na pokład, oświadczając, że jest to ich ostatnia szansa. Kobiety odmówiły i tratwa opuściła Walencję w pełnym składzie 18 mężczyzn. Gdy tratwa ratunkowa odpływała w fale, kobiety śpiewały: „bliżej Boga mego do Ciebie.”Używając czterech wioseł i kawałków wraku do wioseł, wioślarze poprowadzili tratwę przez łamacze, kierując się w stronę Królowej.

miasto Topeka przybyło w okolice około godziny 11: 00. „Topeka” był mniejszym okrętem o płytszym zanurzeniu i był specjalnie wyposażony do misji ratunkowej. Pharo powiedział kapitanowi Cousins królowej, aby wrócił do Victorii, B. C., wsiadł do jej pasażerów i udał się do San Francisco. Była to kontrowersyjna decyzja, która kosztowała Pharo jego posadę. Chociaż kilka innych statków przybyło na miejsce, aby przyspieszyć akcję ratunkową, krytycy uważali, że oba statki powinny być użyte do poszukiwania rozbitków.

ostatnia katastrofa

w środę rano Grupa Ratownicza ze stacji Carmanah przekroczyła rzekę Klanawa i kontynuowała trasę linii telefonicznej w kierunku wraku. Około 11: 30 znaleźli linię Manili leżącą po drugiej stronie szlaku i podążali nią przez Podrzecze do urwiska z widokiem na Walencję. Ratownicy przybyli w samą porę, by być świadkami wielkiego wyburzenia ostatniej z górnych prac. Gdy patrzyli, przerażeni i bezsilni, około 40 osób, wszystkie noszące kamizelki ratunkowe, zostało wrzuconych do wody. Niektórzy utonęli lub zostali pobici na śmierć o skały, podczas gdy inni, trzymając się kawałków wraku, zostali wywiezieni do morza, umierając od narażenia. Grupa ratunkowa opuściła blef i udała się do chaty linemana na rzece Darling, gdzie znaleźli Bunkier. Tam lineman Logan zadzwonił do Bamfielda z wiadomością o ostatecznej katastrofie.

pogoda była zbyt gęsta, aby Topeka mogła dostrzec ląd. W oczekiwaniu na poprawę pogody, statek powoli patrolował Wybrzeże w poszukiwaniu Walencji i czasami znajdował się w zaledwie 10 sążniach wody. Około 13: 00. Topeka zobaczył drugą tratwę ratunkową z 18 ludźmi na pokładzie. Po uratowaniu, rozbitkowie powiedzieli Pharo, że Valencia jest stracona, ale dryfowała kolejna tratwa ratunkowa z 10 ludźmi na pokładzie. Wciąż nie mogąc zobaczyć lądu, Topeka szukała tratwy aż do zmroku, po czym udała się do schronienia w Zatoce Neah.

w czwartek rano Topeka wróciła na miejsce katastrofy, kontynuując poszukiwania rozbitków. Krążownik parowy Orion był w stanie płynąć w pobliżu rafy, ale nie widział żadnych oznak życia. Późnym popołudniem Topeka uznał, że dalsze wysiłki będą bezowocne i powrócił do Zatoki Neah. W piątek, 26 stycznia 1906 roku „Topeka”, po zebraniu McCarthy ’ ego i jego załogi z Cape Beale, wyruszył do Seattle z 24 rozbitkami.

ostatni rozbitkowie

tymczasem pierwsza tratwa ratunkowa, z 10 ludźmi na pokładzie, dryfowała 18 mil na północny zachód od Cape Beale do Barkley Sound, lądując na Turtle Island późną środową nocą. Tylko czterech ocalałych przeżyło: dwóch wypadło za burtę, a czterech zmarło z powodu narażenia. Po całodziennym przechadzaniu się po wyspie zostali odkryci przez grupę Indian, którzy dawali im jedzenie i wodę. Rozbitkowie zostali zabrani do Toquart, małej wioski w pobliżu Ucluelet, przez śródlądowy parowiec Shamrock, a następnie do Victorii, B. C., W sobotę 27 stycznia 1906, przez Salvor.

w piątek sześcioosobowa grupa ratunkowa z Bamfield w końcu dotarła do rzeki Darling, w odległości 15 mil, z jedzeniem i ubraniami dla Bunkier Party i partii ratunkowej z Carmana. Niektórzy z ocalałych byli bez butów, ich stopy były podcięte i posiniaczone. Wczesnym sobotnim rankiem rozbitkowie, wspomagani przez ratowników, opuścili szałas linemana na męczącą 12-godzinną wędrówkę z powrotem do cywilizacji. Po przybyciu do Bamfield, Bunkier został zabrany na pokład U. S. Revenue Cutter Grant. Tego wieczoru Grant zabrał czterech rozbitków z Turtle Island w Victorii i popłynął do Seattle.

dochodzenia

przeprowadzono dwa oficjalne dochodzenia w sprawie przyczyn katastrofy w Walencji. Pierwsze śledztwo, rozpoczęte 27 stycznia 1906 roku, prowadzili kapitanowie Bion B. Whitney i Robert A. Turner, U. S. Marine Inspection Service. Ponieważ statek został całkowicie zniszczony, inspektorzy oparli się na zeznaniach 37 rozbitków, aby zrekonstruować wypadek. Śledztwo zakończyło się 13 lutego raportem końcowym do Departamentu Handlu i pracy z 17 marca 1906 roku.

7 lutego 1906 roku prezydent Theodore Roosevelt (1858-1919) rozkazał Lawrence ’ owi O. Murray, asystent sekretarza handlu i pracy, aby ustanowić Federalną Komisję dochodzenia w sprawie wraku Valencia, koncentrując się nie tylko na przyczynach, ale także na zapobieganiu i bezpieczeństwie nawigacyjnym wzdłuż wybrzeża i wód śródlądowych Waszyngtonu. Prezydent Roosevelt mianował Murraya przewodniczącym, a Herbert Knox Smith-zastępcą komisarza korporacji i kapitan William T. Burwell-komendantem stoczni Puget Sound Navy Yard.

Komisja Federalna rozpoczęła śledztwo w Seattle 14 lutego i zakończyła 1 marca 1906 roku. Przesłuchali 60 świadków, zbierając 1860 stron zeznań i ponad 30 eksponatów. Latarnia morska „Columbine” zabrała komisarzy do Zatoki Neah, wokół Cape Flattery w poszukiwaniu miejsc do budowy ratujących życie stacji, a w końcu na miejsce katastrofy na wyspie Vancouver. Ich raport do prezydenta, zawierający wnioski i zalecenia, został opublikowany 14 kwietnia 1906 roku.

brzydka pogoda i błędy nawigacyjne

oba dochodzenia wykazały, że błędy nawigacyjne kapitana Johnsona, zaostrzone przez złą pogodę, spowodowały, że Valencia uciekła na brzeg wyspy Vancouver. Kapitan Johnson powinien wypłynąć na otwarte morze, dopóki pogoda się nie poprawi i pozycja statku nie zostanie ustalona. Podczas rejsu nie przeprowadzono żadnych ćwiczeń na łodziach ratunkowych, co spowodowało masowe zamieszanie i śmierć wielu osób. Z wyjątkiem jednego żurawika i prawdopodobnie słabych Grodzi wewnątrz Walencji, żadna z ofiar nie zginęła z powodu jakiejkolwiek usterki okrętu. Okręty ratownicze zrobiły wszystko, co w ich mocy, by wspomóc Walencję, ale przez szereg niefortunnych okoliczności i niewykorzystanych okazji nie powiodło się. Komisja Federalna skomentowała jednak”…z pewnością nie było żadnego przejawu heroicznej śmiałości, która często oznaczała inne takie sytuacje w naszej marynarce handlowej.”

według Federalnej Komisji Śledczej, Valencia opuściła San Francisco z dziewięcioma oficerami i 56 załogą. Na pokładzie znajdowało się co najmniej 108 pasażerów; 80 mężczyzn, 17 kobiet i 11 dzieci, nie figurujących na liście pasażerów. Oficjalna liczba ofiar katastrofy wyniosła 136 osób; 7 oficerów, 33 członków załogi i 96 pasażerów. Ocalało 37 osób; dwóch oficerów, 23 członków załogi i 12 pasażerów. Wszystkie kobiety i dzieci zginęły. Wyczerpujące przeszukanie obszaru przez statki oraz wybrzeża i wysp przez grupy poszukiwawcze zaowocowało ciałami zaledwie 33 ofiar; reszty nigdy nie odnaleziono. Nikt żywy nie był świadkiem losu kapitana Johnsona, ale wszyscy ocaleni chwalili go, stwierdzając, że zrobiono wszystko, co w ludzkiej mocy, aby ocalić wszystkich pod jego dowództwem.

statki widmo i duchy na Morzu

w 1910 roku Seattle Times i inne gazety poinformowały, że marynarze twierdzili, że widzieli statek widmo przypominający Walencję na skałach w pobliżu Pachena Point. Plotka głosiła również, że indyjscy rybacy widzieli łódź ratunkową obsadzoną szkieletami.

5 został znaleziony dryfujący w Barkley Sound, nadal w dobrym stanie pomimo 27 lat ekspozycji na żywioły. Część łodzi ratunkowej, nosząca nazwę Valencia, jest wystawiona w Maritime Museum of British Columbia w Wiktorii, p. n. e.

zdradliwe, burzliwe Południowo-zachodnie wybrzeże wyspy Vancouver ma historię wraków statków sięgającą 1786 roku. Znany jako „Cmentarz Pacyfiku”, prawie 70 statków rozbił się tam. Latarnie morskie powstały na Przylądku Beale w 1874 roku i w Carmanah Point w 1891 roku, połączone linią telegraficzną. Katastrofa w Valenciennes ostatecznie wstrząsnęła rządem kanadyjskim budową kolejnej latarni morskiej w Pachena Point w 1907 roku.

w celu ochrony przed kolejnymi katastrofami, Zarośnięta i słabo utrzymana trasa telegraficzna została przekształcona w Szlak ratunkowy dla rozbitków marynarzy, wraz z drewnianymi schronami budowanymi w odpowiednich odstępach czasu. 47-mile West Coast Trail, jak to jest znane dzisiaj, został ulepszony i zachowany do celów rekreacyjnych i historycznych przez Parks Canada jako część Parku Narodowego Pacific Rim. 100-metrowe klify nad miejscem katastrofy zostały nazwane urwiskami Walencji. Stamtąd widać splątany wrak Walencji, obecnie chroniony artefakt, siedzący na skałach w czterech sążniach wody, rdzewieje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.